Carlos Sainz zdobył podium po karze dla Lewisa Hamiltona

Lewis Hamilton pod koniec wyścigu zderzył się z Alexem Albonem w zakręcie nr 10. Sytuacja wydawała się bardzo prosta w ocenie i spodziewano się, że kara dla Brytyjczyka zostanie przyznana jeszcze przed dekoracją.

Kierowca Mercedesa na metę dojechał na 3. miejscu, ale pewne było, że spadnie w klasyfikacji. Ewidentnie pomylił się, próbując wyprzedzić Taja, przez co zrujnował jego wyścig, odbierając mu szansę na pierwsze w karierze podium.

Skorzystał na tym Carlos Sainz, który flagę w szachownicę zobaczył jako 4., ale z powodu pięciu sekund, które dopisano Lewisowi Hamiltonowi, to on znalazł się w pierwszej trójce pierwszy raz w karierze.

Hiszpan, który wyruszył z końca stawki, nie mógł jednak napić się szampana, bo sędziowie zachowali się bardzo niezrozumiale, decydując się na spotkanie z kierowcami samochodów nr 23 i 44. Sześciokrotny mistrz świata stanął na podium, które miał stracić. Dodatkowo, jeszcze przed „dywanikiem”, zdążył przeprosić Alexa Albona.

Sędziowie, oprócz kary 5 sekund, która zrzuciła Lewisa Hamiltona na 7. miejsce, dopisali mu także 2 punkty karne.

Dodaj komentarz